with Brak komentarzy

Wyobraź sobie, że Twoja podświadomość działa jak gleba, chłonie to, co oglądasz i czego doświadczasz. Filmy romantyczne to trochę jak piękne, ale trujące rośliny. Wyglądają zjawiskowo, pachną cudownie, ale ich owoce mogą wyrządzić krzywdę. Uzależniają, sprawiają ból i powoli podkopują Twoją pewność siebie, bo rzeczywistość nie jest filmem.

Od dziecka karmiono nas opowieścią tak porywającą, że przyjęliśmy ją jako prawdę o miłości, która mówi, że:

♥ Miłość to walka, dramat i chaos, a spokój i stabilność są po prostu nudne.

♥ Twój partner ma Cię dopełnić, bo ty jesteś tylko jedną połówką, a nie całością.

Granice są do przekraczania, bo prawdziwa miłość nie zna granic.

♥ Manipulacja i gierki są formą flirtu, przecież w końcu miłość trzeba jakoś zdobyć.

♥ Zazdrość to dowód miłości, nawet jeśli wyrządza krzywdę i sprawia ból.

♥ "Nie" często oznacza "przekonaj mnie", bo przecież ja nie wiem czego chcę.

♥ Twoim zadaniem jest "naprawić" lub "ocalić" drugą osobę, bo wszyscy potrzebujemy wybawiciela.

Znasz to? A może wcale tego nie dostrzegasz? Może nie chcesz widzieć, bo prawda boli?

Wiele z tych filmów i seriali, było moimi ulubionymi, niektóre widziałam po kilka razy, ale dopiero praca nad sobą pozwoliła mi zobaczyć, coś czego wielu z nas nie dostrzega, o czym w ogóle nie myśli. Każdy z poniższych filmów i seriali to nie tylko historia, ale to lekcja patologii, którą nasz umysł chłonie jako wzorzec do naśladowania.

Dekonstrukcja toksycznych wzorców

Normalizacja manipulacji i gry o władzę jako gry wstępnej

Możemy rozpoznać tu przekonanie, że miłość nie rodzi się ze szczerości i wzajemnego szacunku, ale z serii podstępów, kłamstw i walki o dominację. Zwycięzca zdobywa "trofeum" w postaci partnera, nie ważne w jaki sposób.

  • Jak stracić chłopaka w 10 dni

Cała fabuła filmu opiera się na kłamstwie i manipulacji. Głowna bohaterka Andie, ma za zadanie zmusić nowopoznanego Bena aby z nią zerwał, podczas gdy ów mężczyzna założył się z kolegami, że rozkocha ją w sobie. Ich relacja od początku jest transakcją, grą, w której oboje oszukują się nawzajem. Jest to komedia, więc cała historia przedstawiona jest jako urocza i zabawna intryga pomyłek. A jaki ma szkodliwy dla nas program? Uczy nas, że fundamentem związku może być oszustwo, normalizuje pomysł, że aby osiągnąć cel czyli zdobyć partnera, można posługiwać się manipulacją. W realnym świecie taki związek rozpadłby się z hukiem w momencie ujawnienia prawdy, pozostawiając po sobie zgliszcza zaufania. W filmie zakończenie jest cudownie romantyczne, bo nie mogłoby być ineczej. Możemy wyciągnąć wniosek, że druga osoba jest celem do osiągnięcia, a nie partnerem do poznania.

  • Narzeczony mimo woli

Margaret, szefowa, szantażuje swojego asystenta Andrew, by udawał jej narzeczonego, co ma ją uchronić przed deportacją. On się zgadza, ponieważ bardzo pragnie dostać awans. Owa relacja, to nie jest romans, to jest umowa biznesowa oparta na szantażu i wykorzystaniu pozycji władzy. Co dla nas jest szkodliwe? Fabuła filmu romantyzuje skrajnie nierówną relację władzy. Pokazuje, że można zmusić kogoś do związku, a z tej przymusowej sytuacji narodzi się "prawdziwe" uczucie. To niebezpieczny mit, który w prawdziwym życiu prowadzi do wykorzystywania i toksycznych zależności, gdzie jedna strona zawsze ma przewagę.

  • Plotkara (Gossip Girl) 

Najbardziej popularna para Chuck i Blair, są w związku, który jest podręcznikowym przykładem toksycznej gry w kotka i myszkę. Jest to nieustanny cykl manipulacji, upokorzeń, intryg, zdrad i walki o władzę. Sprzedawali siebie nawzajem dla korzyści biznesowych, ranili się w najczulsze miejsca, a wszystko to było przedstawiane jako "epicka miłość" i "pasja". Czy widzimy tutaj szkodliwy program? Oczywiście, że tak, bo to najbardziej niszczycielski ze wszystkich przykład patologicznych związków. Wpoił całemu pokoleniu, że im więcej dramatu, bólu i gier, tym "prawdziwsza" miłość. Uczy, że miłość to ciągła wojna, a partner to przeciwnik, którego trzeba przechytrzyć. Prawdziwa miłość opiera się na bezpieczeństwie, a związek Chucka i Blair jest definicją emocjonalnego pola minowego.

  • Pamiętnik Bridget Jones

To hymn na cześć przekonania, że kobieta jest niekompletna bez mężczyzny i jej głównym celem życiowym powinno być „upolowanie” partnera. Bridget Jones to podręcznikowy przykład kobiety, która czuje się „jedną połówką” i uzależnia całe swoje poczucie wartości od statusu w związku. Jej relacja z Danielem Cleaverem to wcielenie syndromu zbawiciela – naiwnie wierzy, że jej miłość „naprawi” notorycznego kobieciarza. Z kolei relacja z Markiem Darcym opiera się na początkowej wrogości i serii upokorzeń, co utrwala szkodliwy program, że miłość rodzi się z konfliktu i dramatu. Film normalizuje obsesyjne poszukiwanie partnera jako sens życia, a szczęście kobiety uzależnia od bycia „wybraną” przez mężczyznę.

Romantyzacja nękania i przekraczania granic

Ten wzorzec programuje nas na przekonanie, że natarczywość jest dowodem zaangażowania, a ignorowanie słowa "nie" jest romantycznym gestem, a nie przestępstwem lub skrajnym brakiem szacunku.

  • Pamiętnik 

Scena na diabelskim młynie jest kultowa. Noah wisi na jednej ręce, grożąc, że puści się, jeśli Allie nie zgodzi się na randkę z nim. Nazwijmy to po imieniu, to jest szantaż emocjonalny, to nie jest urocze, to jest przerażające. Jaki jest tu szkodliwy program? Uczy kobiety, że męska natarczywość i ignorowanie ich woli jest romantyczne. Uczy mężczyzn, że "nie" nie jest ostateczną odpowiedzią, a presja i szantaż są akceptowalnymi narzędziami podrywu. W prawdziwym życiu takie zachowanie jest sygnałem alarmowym, wskazującym osobę, która nie szanuje granic.

  • Jezioro marzeń

Słynne wchodzenie Dawsona przez okno do pokoju Joey, jest przedstawiane jako symbol ich bliskości i niewinności. W rzeczywistości jest to notoryczne naruszanie przestrzeni osobistej, bo to, co w serialu jest "słodkie", w życiu byłoby niepokojące. Czy coś tu jest nie tak? Zaciera granice między bliskością a naruszeniem prywatności. Sugeruje, że w imię "miłości" lub "przyjaźni" mamy prawo do czyjejś przestrzeni bez pytania. To podstawa do budowania relacji bez szacunku, dla autonomii drugiej osoby.

Kadr z filmu Bridget Jones kiedy siedzi ona na kanapie
Mirmamax Studiocanal Universal Pictures

♣ Syndrom zbawiciela , bo "Moja miłość go zmieni"

Jeden z najgłębiej zakorzenionych i najbardziej szkodliwych programów, szczególnie dla kobiet. Przekonanie, że miłość ma moc uzdrawiania, naprawiania i zmieniania "złego chłopca", alkoholika, człowieka niedostępnego emocjonalnie czy po prostu toksycznego.

  • Sex w wielkim mieście

Carrie i jej miłość a raczej oddanie Mr. Big, to archetyp syndromu zbawiciela. Przez sześć sezonów i dwa filmy Carrie Bradshaw goni za emocjonalnie niedostępnym, unikającym zaangażowania Mr. Big. On ją rani, znika, pojawia się, daje sprzeczne sygnały, a ona wciąż wierzy, że jej miłość w końcu go "ujarzmi" i skłoni do zaangażowania. Cała narracja jest zbudowana na jej cierpieniu i czekaniu, aż on w końcu zrozumie, że są dla siebie stworzeni. Cóż może być w tym szkodliwym programie? Wmawia kobietom, że ich wartość polega na wytrwałości w zdobywaniu mężczyzny, który ich nie chce, lub który, nie jest w stanie być w zdrowym związku. Uczy, że lęk, niepewność i ból są nieodłączną częścią "wielkiej miłości". To prosta droga do uzależnienia od cyklu odrzucenia i chwilowej akceptacji, co jest podstawą relacji opartych na traumie. Prawdziwa miłość nie wymaga, byś kogoś o nią błagał, poświęcał siebie i swoje potrzeby.

  • Narodziny gwiazdy 

Ally zakochuje się w Jacksonie, genialnym muzyku z długoletnim problemem alkoholowym. Jej miłość i kariera dzięki tej relacji rozkwitają, ale ona staje się nie tylko żoną, ale również opiekunką muzyka. Próbuje go ratować, walczy z jego nałogiem, a jej życie staje się podporządkowane jego chorobie. Czy jest w tym coś dla nasz szkodliwego? Tak, bo film gloryfikuje współuzależnienie. Pokazuje, że rolą kobiety jest poświęcenie własnego szczęścia i dobrostanu psychicznego w imię ratowania partnera. To niezwykle niebezpieczne, ponieważ w realnym świecie próba "naprawienia" uzależnionej osoby bez profesjonalnej pomocy i jej własnej woli, kończy się zniszczeniem obu stron. Miłość nie leczy uzależnienia, nawet jeśli zrobimy wszystko, co w naszej mocy, nie możemy uratować tego, kto nie chce być uratowany.

  • Pretty Woman

Vivian, prostytutka o złotym sercu, ma niesamowite szczęście, bo zostaje "wybrana" przez bogatego biznesmena Edwarda. Uczy tego zimnego i bezdusznego mężczyznę, jak można kochać, i ich miłość ratuje ich oboje. Czyż takie opowiastki mogą być dla nas toksyczne? Tak, ponieważ utrwalają bajkę o Kopciuszku w nowoczesnej, ale równie szkodliwej formie. Kobieta może widzieć przekaz, który mówi " Twoja wartość może wpłynąć na mężczyznę o wyższym statusie materialnym, i to on uratuje Cię przed szkodliwymi błędami twojego życia". Przekaz dla mężczyzn "Pieniądze i władza dają ci prawo do "kupowania" towarzystwa, a kobieta jest projektem, który możesz ukształtować". Film ukazuje relację, która jest transakcyjna, a nie partnerska i nie ma nic wspólnego z miłością.

  • Casablanca

Klasyk nad klasykami, ale jednocześnie doskonały przykład na romantyzację cierpienia i syndromu zbawiciela. Relacja Ricka i Ilsy opiera się na bólu przeszłości, dramacie i niemożności bycia razem, co jest przedstawione jako kwintesencja głębokiego uczucia. Film programuje nas na przekonanie, że prawdziwa miłość musi boleć, jest pełna chaosu i wymaga ostatecznego poświęcenia, w przeciwieństwie do „nudnej” stabilności. Rick, podejmując decyzję za Ilsę i „ratując” ją poprzez odesłanie z mężem, wciela się w rolę tragicznego bohatera. Utrwala to mit, że miłość to wielki, bolesny gest, a nie codzienna praca i partnerstwo

Gloryfikacja przemocy emocjonalnej i psychicznej 

Ten program jest wyjątkowo podstępny, gdyż wmawia nam, że im głośniejsze kłótnie, im więcej trzaskania drzwiami i dramatycznych rozstań i powrotów, tym silniejsze uczucie. Spokój jest mylony z nudą, a chaos z namiętnością.

  • Przeminęło z wiatrem

Związek Scarlett O'Hary i Rhetta Butlera to festiwal toksyczności. Jest pełen manipulacji, emocjonalnego szantażu, upokorzeń i jawnej przemocy. Słynna scena, w której pijany Rhett siłą wnosi Scarlett po schodach do sypialni, jest podręcznikowym przykładem gwałtu małżeńskiego. Jednak przez lata była interpretowana jako moment "nieokiełznanej pasji". Czyż ten film może nam szkodzić? Owszem, gdyż normalizuje i romantyzuje przemoc domową i seksualną. Uczy, że w związku pełnym "ognia" granice fizyczne i emocjonalne nie istnieją. Daje przyzwolenie na agresję jako wyraz "silnych uczuć". To program, który kosztował niezliczone kobiety ich bezpieczeństwo i poczucie własnej wartości.

  • Pamiętnik

Ponownie wróćmy do Noah i Allie, którzy nieustannie się kłócą. Krzyczą na siebie, wyzywają się, a nawet dochodzi do rękoczynów. To wszystko jest przedstawione jako dowód ich "gorącej" miłości. Gdybyś zobaczyła taką parę na ulicy, zadzwoniłabyś na policję. W kinie wzdychasz z rozrzewnieniem. Szkodliwy program? Równa się niestabilność emocjonalną z głębią uczuć, programuje nas na akceptację krzyku, wyzwisk i agresji, jako normalnej części związku. W zdrowej relacji konflikty rozwiązuje się poprzez komunikację, a nie eskalację agresji.

  • Zbuntowany Anioł

Ta argentyńska telenowela to gloryfikacja toksyczności. Relacja Milagros i Ivo opiera się na ciągłym upokarzaniu się, zazdrości, intrygach i grach psychologicznych. On wielokrotnie ją rani, ona odpłaca mu tym samym, ich "miłość" to nieustanna rozgrywka emocjonalna. Co można w tej historii zobaczyć? Serial wpaja nam, że miłość to cierpienie, bo im bardziej on cię rani, tym bardziej mu zależy, im więcej łez wylejesz, tym prawdziwsze jest uczucie. To prosta droga do akceptacji przemocy emocjonalnej jako języka miłości.

  • 50 twarzy Greya

To podręcznikowy przykład romantyzacji przemocy psychicznej, manipulacji i kontroli, ubranych w kostium namiętności. Relacja Christiana i Any to festiwal toksycznych wzorców. Jego śledzenie, izolowanie jej od przyjaciół, kontrolowanie diety i ubioru są przedstawione nie jako przemoc, ale jako dowód troski i zaangażowania. Centralnym punktem fabuły jest syndrom zbawiciela w najczystszej postaci, Ana ma swoją „czystą” miłością „uleczyć” zranionego i niedostępnego emocjonalnie mężczyznę. Film niebezpiecznie programuje nas, że „nie” to tylko początek negocjacji, a zazdrość i zaborczość to dowody miłości. To jeden z najbardziej szkodliwych obrazów, który zaciera granicę między głębokim uczuciem a patologicznym uzależnieniem.

  Współuzależnienie jako ostateczny cel romantyczny

Przekonanie, że prawdziwa miłość oznacza całkowite stopienie się z drugą osobą. Utrata własnej tożsamości, celów i przyjaciół na rzecz partnera jest przedstawiana jako najwyższa forma oddania.

  • Titanic

Jack ratuje Rose nie tylko przed utonięciem, ale przed całym jej życiem, które ona uważała za puste. Jej istnienie nabiera sensu dopiero po jego pojawieniu się. Kultowa fraza "Ty skaczesz, ja skaczę", jest symbolem tego absolutnego połączenia, wielkiej miłości, która trwała niecałe 4 dni. Cóż może w tym być szkodliwego? Film uczy, że szczęście i sens życia znajdują się na zewnątrz, w drugiej osobie. Promuje ideę, że partner jest odpowiedzialny za nasze ocalenie i nadanie życiu wartości. W zdrowym związku dwie kompletne osoby decydują się iść razem, a nie dwie połówki desperacko próbują stworzyć całość. Taki program prowadzi do lęku przed porzuceniem i utraty siebie.

  • Zanim się pojawiłeś

Louisa zostaje zatrudniona jako opiekunka sparaliżowanego Willa, oczywiście musiał on być bogaty, przystojny etc. Jej życie, marzenia i aspiracje zostają całkowicie podporządkowane jego potrzebom i próbie przekonania go, by nie poddawał się eutanazji. Czyż to nie szlachetne, aby się poświęcić dla kogoś? To niezwykle problematyczna historia, która romantyzuje rolę opiekuna do granic możliwości. Uczy, że miłość to całkowite poświęcenie siebie dla dobra drugiej osoby, nawet jeśli oznacza to rezygnację z własnego życia. To skrajna forma współuzależnienia, gdzie jedna osoba istnieje tylko po to, by służyć drugiej. Dodatkowo, film przekazuje niebezpieczny komunikat na temat życia z niepełnosprawnością.

  • Szkoła uczuć

Landon, popularny buntownik, zakochuje się w nieśmiałej, chorej na białaczkę Jamie. Jego życie ulega transformacji, a jego jedynym celem staje się spełnienie wszystkich jej marzeń przed śmiercią, która już na nią czeka. Co tutaj jest nie tak? Podobnie jak w powyższych przykładach, miłość jest tu przedstawiona jako projekt, w którym jedna osoba całkowicie rezygnuje ze swojej tożsamości, by poświęcić się drugiej. Choć historia jest wzruszająca, wzmacnia mit, że miłość wymaga absolutnego samopoświęcenia się, a nie wzajemnego wsparcia w realizacji celów obu partnerów.

Igraszki losu 

Film ten to gloryfikacja przeznaczenia kosztem odpowiedzialności, szacunku i realnych zobowiązań. Uczy nas, że miłość to nie świadoma decyzja i budowanie relacji, ale magiczna siła, której należy się podporządkować, nawet kosztem ranienia innych. Bohaterowie, będąc w stałych, poważnych związkach, usprawiedliwiają swoje obsesyjne poszukiwania nieznajomego „prawdziwą miłością”, co jest niczym innym jak romantyzacją emocjonalnej zdrady. To szkodliwy program, który mówi, że można przekraczać granice i lekceważyć obecnego partnera, jeśli w grę wchodzi „przeznaczenie”. Prawdziwe uczucie jest tu przedstawione jako coś, co dzieje się poza nami, zwalniając nas z odpowiedzialności za własne wybory.

Kard z filmu Titanic, gdzie Jack i Rose stoją na przodzie statku
Paramount Pictures

Przekaz filmowy wielokrotnie niszczy kobiety i mężczyzn

Myślisz, że to tylko filmy? Błąd. To oprogramowanie, które działa w tle Twojego życia, wpływając na Twoje wybory, reakcje i oczekiwania. Skutki są druzgocące, zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn.

Jak ten program niszczy kobiety:

Obniża standardy i uczy tolerancji dla złego traktowania

Kobiety uczą się, że bycie ignorowaną, zdradzaną czy źle traktowaną, to tylko "trudny etap" w drodze do "wielkiej miłości". Zamiast widzieć czerwone flagi, widzą wyzwanie.

Promuje syndrom "ratowniczki"

Wpaja przekonanie, że ich miłość i cierpliwość mogą zmienić problematycznego mężczyznę. To prosta droga do wypalenia emocjonalnego, współuzależnienia i lat spędzonych w niszczących relacjach.

♦  Uzależnia poczucie własnej wartości od bycia "wybraną"

Filmy te rzadko pokazują szczęśliwe, spełnionej singielki. Celem życia bohaterki jest zdobycie mężczyzny. Bridget Jones, zanim poznaje Marka Darcy'ego, jest przedstawiana jako "żałosna stara panna". To programuje kobiety na lęk przed samotnością i desperackie poszukiwanie partnera jako walidacji ich wartości.

♦  Myli lęk i niepokój z "motylami w brzuchu"

Ciągła niepewność, którą serwuje Mr. Big czy Chuck Bass, jest mylona z ekscytacją i pasją. Kobiety uczą się, że stabilny, miły i przewidywalny mężczyzna jest "nudny", bo ich system nerwowy został zaprogramowany na poszukiwanie chaosu, który utożsamiają z miłością.

Jak ten program niszczy mężczyzn:

♦  Uczy, że męskość to nieustępliwość i ignorowanie granic

Mężczyźni uczą się, że aby zdobyć kobietę, muszą być natarczywi, nie przyjmować odmowy i "walczyć" o nią, nawet jeśli ona jasno komunikuje brak zainteresowania (jak Noah w "Pamiętniku"). To promuje kulturę braku szacunku dla zgody drugiej osoby.

Promuje toksyczną męskość

Idealizuje dwa skrajne wzorce: "złego chłopca" (bad boy), który jest nieprzewidywalny i emocjonalnie niedostępny, albo "milczącego twardziela" (jak Mark Darcy na początku), który nie komunikuje swoich uczuć. Oba wzorce uczą mężczyzn tłumienia emocji, ponieważ wrażliwość jest postrzegana jako słabość.

Nakłada presję bycia "zbawicielem"

Mężczyzna ma być tym, który ratuje kobietę z opresji – finansowej (Pretty Woman), społecznej (Titanic) czy emocjonalnej. To tworzy ogromną presję i uniemożliwia budowanie partnerskich relacji opartych na równości.

Utożsamia miłość z posiadaniem i kontrolą

Zazdrość i zaborczość są przedstawiane jako dowód miłości. Mężczyźni uczą się, że muszą kontrolować swoją partnerkę, by "uchronić ją" przed innymi. To prowadzi do zaborczych, toksycznych zachowań, które niszczą zaufanie. W serialu Buffy: Postrach wampirów, związek Buffy i Angela, a później Spike'a, jest przesiąknięty motywami posiadania, niebezpieczeństwa i kontroli, wszystko pod płaszczykiem epickiego, nadprzyrodzonego romansu.

Napisz swój własny scenariusz miłości

Wiem, że to, co to zostało tutaj napisane, może być trudne, bo może burzyć fundamenty tego, w co wierzyliśmy całe życie. To dobrze, bo to pierwszy krok do wolności. Nie chodzi o to, by przestać oglądać filmy, chodzi o to, by zacząć oglądać je świadomie, z włączoną świadomością szkodliwych przekazów.

Świadoma Konsumpcja Mediów 

Od teraz, gdy oglądasz film lub serial romantyczny, stań się aktywnym obserwatorem, a nie pasywnym odbiorcą. Zadawaj sobie pytania:

  • Jaki wzorzec jest tu przedstawiany?
  • Czy to zachowanie jest zdrowe? Czy chcę by mnie ktoś tak traktował w prawdziwym życiu?
  • Czy ta "romantyczna" scena nie jest w rzeczywistości manipulacją, naruszeniem granic lub przemocą emocjonalną?
  • Co ten film mówi mi o mojej wartości jako kobiety/mężczyzny?

Nazywaj rzeczy po imieniu:

"To nie jest romantyczne, to jest szantaż". "To nie jest pasja, to jest niestabilność emocjonalna". Zdejmij różowe okulary, bo to ćwiczenie wyostrzy Twoją intuicję i pozwoli Ci natychmiast rozpoznawać toksyczność w realnym życiu.

Redefinicja prawdziwej miłości 

Wyrzuć do kosza hollywoodzką definicję i stwórz własną, opartą na zdrowych fundamentach, bo prawdziwa miłość to nie chaos i dramat. Prawdziwa miłość to:

  • Bezpieczeństwo. Poczucie, że możesz być sobą, w pełni autentyczny, bez lęku przed oceną, karą czy porzuceniem. To przystań, a nie pole bitwy.
  • Szacunek. Szacunek dla Twoich granic, opinii, czasu, ciała i emocji. Szacunek dla Twojej indywidualności, partner nie próbuje Cię zmienić, ale wspiera Twój rozwój.
  • Komunikacja. Otwarta, szczera i wrażliwa rozmowa. Umiejętność rozwiązywania konfliktów bez krzyku i agresji. Mówienie o swoich potrzebach i słuchanie potrzeb partnera.
  • Partnerstwo. Jesteście zespołem, gracie do jednej bramki. Wspieracie się nawzajem w realizacji indywidualnych celów. Nie ma walki o władzę, jest współpraca.
  • Wzrost. Zdrowy związek inspiruje Cię do bycia lepszą wersją siebie, rozwijacie się razem i osobno. Miłość nie ogranicza, lecz dodaje skrzydeł.
Budowanie wartości od wewnątrz

Najsilniejszą obroną przed toksycznymi programami jest niezachwiane poczucie własnej wartości. Kiedy wiesz, że jesteś kompletna i wartościowa sama w sobie, przestajesz szukać na zewnątrz kogoś, kto Cię "dopełni" lub "uratuje".

  • Stań się osobą, z którą sama chciałabyś być. Inwestuj w swoje pasje, zdrowie, rozwój, zbuduj życie, które kochasz, niezależnie od statusu związku.
  • Naucz się być sama ze sobą. Samotność to nie kara, to przestrzeń do poznania siebie. Medytuj, pisz dziennik, podróżuj solo, odkryj, kim jesteś, gdy nikt nie patrzy.
  • Ustal swoje standardy. Zrób listę cech i zachowań, które są dla Ciebie absolutnie nie do przyjęcia w związku i trzymaj się jej. Osoba, która kocha i szanuje siebie, nie toleruje braku szacunku od innych.
Ustanawianie wyraźnych granic 

Granice to nie mury, które odgradzają Cię od innych. Granice to instrukcja obsługi, która pokazuje innym, jak Cię kochać i szanować. To wyraz miłości do samego siebie.

  • Naucz się mówić "nie" bez poczucia winy.
  • Komunikuj swoje potrzeby jasno i spokojnie.
  • Odchodź od ludzi i sytuacji, które notorycznie naruszają Twoje granice.

Pamiętaj, Rhett Butler, Mr. Big, Noah z diabelskiego młyna, ci wszyscy bohaterowie budują swoją "romantyczną" legendę, na deptaniu granic. W prawdziwym życiu zdrowy, dojrzały partner uszanuje Twoje "nie", zapyta o zgodę i da Ci przestrzeń.

Twórz swoją własną, świadomą historię

Przez lata byliśmy karmieni iluzją, tak potężną, że ukształtowała nasze najgłębsze pragnienia i doprowadziła do niezliczonych złamanych serc i zniszczonych dusz. Ale dziś ta hipnoza się kończy, bo nie jesteś bohaterką komedii romantycznej, która musi cierpieć, by zasłużyć na miłość. Nie jesteś bohaterem, który musi zdobywać kobietę jak twierdzę, byś poczuł się jej godzien. Jesteś suwerenną, potężną istotą, która ma prawo do miłości opartej na spokoju, szacunku i radości. Twoje życie to nie film napisany przez scenarzystów z Hollywood, bo to Ty jesteś reżyserem, scenarzystą i głównym aktorem. Od dziś zacznij pisać nową historię, w której miłość nie jest dramatem, ale relacją dwóch wolnych, pełnych i świadomych ludzi. Historia w której "żyli długo i szczęśliwie" nie oznacza końca filmu, ale początek prawdziwej, autentycznej podróży.

 

Zostaw Komentarz