with Brak komentarzy

Bajki z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku, to dla wielu z nas sentymentalna podróż do dzieciństwa. Reksio, Smerfy, Gumisie, Pszczółka Maja, te produkcje oglądaliśmy z zachwytem, nie dostrzegając warstw znaczeniowych, które stają się oczywiste dopiero z perspektywy dorosłego człowieka. Dziś, gdy wracamy do tych animacji, możemy zauważyć szereg problematycznych stereotypów, które nieświadomie kształtowały nasze wyobrażenia o świecie.

Seksizm ukryty w niebieskich kapturkach

Smerfy to prawdopodobnie najbardziej jaskrawy przykład seksizmu w animacjach dziecięcych. W wiosce zamieszkałej przez dziesiątki męskich postaci, żyje tylko jedna kobieta, Smerfetka. Co więcej, nie narodziła się naturalnie jak pozostali Smerfy, ale została stworzona przez złego czarodzieja Gargamela, jako pułapka na Smerfy.

Smerfetka jest przedstawiona jako istota z natury złośliwa, która staje się "dobra" dopiero po magicznej transformacji dokonanej przez Papę Smerfa. Jej charakterystyka to kwintesencja seksistowskich stereotypów lat sześćdziesiątych, długie blond włosy, biała sukienka, buty na obcasie, zainteresowanie wyglądem i modą, kokieteria, płochliwość. Jest obiektem rywalizacji między męskimi Smerfami, "nagrodą" do zdobycia.

Przekaz jest jasny, kobiecość jest sztuczna, wymagająca poprawienia przez mężczyznę, a kobieta w społeczności mężczyzn to odchylenie od normy, która wprowadza chaos i rywalizację. Dopiero jako dorośli możemy dostrzec, jak toksyczny to model, szczególnie dla dziewczynek, które nie miały w Smerfach żadnej zróżnicowanej reprezentacji kobiecości.

Normalizacja przemocy jako źródła rozrywki

Rosyjska seria "Wilk i Zając", to klasyka animacji, którą pokochały pokolenia dzieci. Z perspektywy dorosłego widać jednak, że zasadniczym źródłem humoru jest przemoc. Wilk nieustannie prześladuje Zająca, używa noży, broni, materiałów wybuchowych, próbuje go zabić lub zjeść, a to wszystko opakowane jest w wesołą otoczkę muzyczną i podane jako komedia.

Co więcej, Wilk jest przedstawiany jako sympatyczny nieudacznik, z którym widz się identyfikuje, mimo że jest agresorem i nękającym prześladowcą. Zając, jego ofiara, jest pokazany jako drażniący, prowokujący, niekiedy arogancki, jakby usprawiedliwiając przemoc wobec niego.

Podobny schemat znajdziemy w wielu animacjach z tamtego okresu jak Tom i Jerry, królik Bugs. Przemoc fizyczna jako główne źródło reakcji na smutną rzeczywistość, bez konsekwencji, bez bólu, bez refleksji moralnej. Dzieci uczą się, że śmiech z krzywdy jest akceptowalny, że uporczywe nękanie kogoś to zabawa, że agresja nie ma realnych konsekwencji.

Okładka bajki Gumisie

Używki jako źródło zabawy

Gumisie to seria, której problematyczność także staje się oczywista, dopiero z dorosłej perspektywy. Bohaterowie regularnie piją "sok z gumijagód" który wyraźnie ich upija, chodzą chwiejnym krokiem, mówią niewyraźnie, zachowują się nieracjonalnie. Efekty ich "odurzenia" są przedstawiane jako zabawne i pożądane.

To nie jest subtelna metafora, to dosłownie przedstawienie picia alkoholu lub używania innych substancji odurzających jako rozrywki lub źródła supermocy, kiedy Gumisie mogą odbijać się jak piłki i zabawy. Dla dziecka to po prostu śmieszna bajka, ale dorosłego to normalizacja kultury używek, która może wpływać na późniejsze postawy wobec alkoholu i narkotyków. Podobnie problematyczna jest scena z "Dumbo" Disneya, gdzie tytułowy słoń przypadkowo się upija i ma halucynacje, słynna scena "różowych słoni", przedstawione jako kolorowa, psychodeliczna przygoda.

Toxic positivity i tłumienie emocji

"Pszczółka Maja" to z pozoru niewinna historia o młodej pszczole poznającej świat. Z dorosłej perspektywy widać jednak wyraźną propagandę kolektywizmu i tłumienia indywidualności. Pszczoła Królowa reprezentuje autorytarną władzę, każda pszczoła ma przypisaną rolę w społeczeństwie, od której nikt nie może odstąpić.

Maja jest "problematyczna" bo jest ciekawska, niezależna, chce poznawać świat poza ulem. Jest za to krytykowana, napominana, przedstawiana jako niedojrzała. Przekaz jest jasny, konformizm to dobro, indywidualizm to problem, zadawanie pytań to kłopot, a prawdziwa dojrzałość to znalezienie swojego miejsca w systemie i przestanie go kwestionować.

To odzwierciedlenie totalitarnej mentalności, w której jednostka nie ma znaczenia, a kolektyw jest wszystkim. Dla dzieci wyrosłych w PRL-u lub innych krajach bloku wschodniego, taki przekaz był częścią szerszej indoktrynacji.

Stereotypy etniczne i kulturowe

Wiele bajek z tamtego okresu zawierało stereotypy etniczne, które dziś uznalibyśmy za niedopuszczalne. W różnych produkcjach Disneya pojawiały się karykaturalne przedstawienia rdzennych Amerykanów, Azjatów, Afrykanów, z przesadzonymi cechami fizycznymi, "śmiesznym" akcentem, prymitywnymi zachowaniami.

"Dumbo" zawiera rasistowskie sceny z krukami mówiącymi slangiem afroamerykańskim, gdzie główny kruk nazywa się Jim Crow, bezpośrednie nawiązanie do praw segregacyjnych w USA. Natomiast "Piotruś Pan" przedstawia rdzennych Amerykanów, jako prymitywnych dzikusów.

Polskie bajki były mniej dotknięte tym problemem ze względu na homogeniczność społeczeństwa, ale stereotypy kulturowe również się w nich pojawiały. Często w formie orientalizmu, podkreśleniu "Innych", przedstawiania kultur nieuropejskich, jako dzikich, zabawnych lub groźnych.

Kadr z bajki Wilk i Zając

Problematyczne wzorce męskości

Wiele męskich bohaterów bajek reprezentowało toksyczne wzorce męskości. Byli to często agresywni, dominujący, nieemocjonalni, rozwiązujący problemy siłą. Bolek i Lolek, choć pozytywni, nigdy nie okazywali wrażliwości, strachu czy smutku, zawsze byli dzielni, pomysłowi, pewni siebie.

Koziołek Matołek to z kolei przykład upośledzonej, infantylnej męskości, ciągle potykający się, głupi, nieporadny. Humor wynikał z jego ograniczeń intelektualnych, a to jest normalizacja wyśmiewania osób z niepełnosprawnością intelektualną.

Z drugiej strony, Papa Smerf to autorytarny patriarcha, którego słowo jest prawem. Natomiast w Muminkach pokazywano bardziej zróżnicowane modele męskości, Papa Muminka był wrażliwy, artystyczny, czasem zagubiony, co było niezwykle postępowe jak na tamte czasy.

Społeczne nierówności i mechanizmy wykluczenia

Wiele bajek utrwalało sztywne hierarchie społeczne i przekonanie, że miejsce w społeczeństwie jest naturalne i niezmienne. W "Pszczółce Maji" każda pszczoła rodzi się do określonej roli. W bajkach z księżniczkami Disneya, podział na arystokrację i "zwykłych ludzi" jest naturalny i niepodważalny.

Odzwierciedlenie monarchistycznych i klasowych struktur było normą, a bohaterowie rzadko kwestionowali system. Najczęściej chcieli w nim znaleźć lepsze miejsce, nie go zmienić. Utrwalało to przekonanie, że pozycja społeczna jest z góry określona, a awans społeczny pozostaje poza zasięgiem większości ludzi.

Krytyka wyglądu i społeczne kanony urody

Stereotypy dotyczące wyglądu były wszechobecne, a postaci pozytywne piękne, zgrabne, proporcjonalne. Postaci negatywne lub komiczne były brzydkie, grube, zniekształcone. Urszula z "Małej Syrenki" to gruba ośmiornica, która jest złą wiedźmą. Gargamel jest chudy, garbaty, brzydki i odpychający.

To utrwalało przekonanie, że uroda równa się dobro, a brzydota równa się zło. Dla dzieci, które nie pasowały do stereotypowych standardów urody, to był brutalny przekaz, jesteś inny fizycznie, więc jesteś gorszy.

Co z tym zrobić jako dorośli?

Odkrycie tych stereotypów nie oznacza, że musimy potępić całe nasze dzieciństwo lub zakazać dzieciom oglądania tych bajek. Oznacza to raczej, że powinniśmy:

♦ Oglądać krytycznie. Rozmawiać z dziećmi o tym, co widzą, zadawać pytania, wskazywać problematyczne elementy. Równoważyć dietą medialną, zapewniać dostęp do bardziej zróżnicowanych, współczesnych produkcji pokazujących różnorodność. Nie idealizować przeszłości, ale rozumieć, że "kiedyś było lepiej" to mit, a wiele rzeczy było po prostu inaczej, a nie, że zawsze lepiej.

♦ Te bajki były produktem swojego czasu, odzwierciedlały wartości i przekonania społeczeństw, które je tworzyły. Jako dorośli możemy je doceniać za nostalgię i pozytywne wspomnienia, jednocześnie krytycznie analizując ich ograniczenia i problematyczne treści. To znak dojrzałości, umiejętność kochania czegoś mimo jego wad, nie będąc przy tym ślepym na te wady.

Zostaw Komentarz